Reduta w widłach Parsęty i Kanału Drzewnego

Twierdza Kołobrzeska, oparta na fortyfikacji bastionowej typu niderlandzkiego, została pominięta przez króla Fryderyka II i nie została zmodernizowana przed wojną siedmioletnią. Tymczasem w tym konflikcie odegrała ważną rolę podczas trzech rosyjskich oblężeń w 1758, 1760 i 1761 roku. Za trzecim razem załoga skapitulowała.

Widok na redutę w latach 60.

Najsłabszym punktem obrony był port. I to m.in. na tej części miasta skupili się projektanci nowych umocnień, podczas modernizacji twierdzy w latach 1770-1774. Przy ujściu Parsęty do morza powstał Fort Ujście i Szaniec Maikuhle (późniejszy Szaniec Heydego). Razem z nimi miała współpracować nowa fortyfikacja, którą wykonano w widłach Parsęty i Kanału Drzewnego. Jest nią Reduta Bagienna, wzniesiona pod wpływem francuskiej szkoły fortyfikacyjnej. Nazywa się ją także Redutą Morast, z j. niemieckiego, od moczarów, na których ją wykonano. Po wojnie z lat 1806-1807, nazwaną ją Schill Redoute, od nazwiska bohatera z wojny prusko-francuskiej, Ferdinanda von Schilla, dowódcy korpusu ochotniczego (Freikorps), którego żołnierze brali udział w obronie Załęża (Maikuhle) z tą właśnie redutą w centrum. Zaprojektowana została przez francuskiego inżyniera Madeleina Tourous hrabiego d’Heinze. D’Heinze najpierw opracował szkic nowych fortyfikacji, a po tym, gdy pomysł spodobał się królowi Fryderykowi II, dostał czas na opracowanie szczegółowego projektu. To król pruski postawił na konieczność lepszego ufortyfikowania portu.

Nową inwestycję zlokalizowano na terenie bagiennym i zalewowym, na zachodnim brzegu Salzbergu, z jednej stron opierając ją na dopływie Parsęty do kanału portowego, z drugiej na dopływie Kanału Drzewnego. Fortyfikacja na planie pięcioboku w całości znajdowała się na wodzie. Konstrukcję wzniesiono na palach, po czym zasypano ziemią. Od strony miasta wzniesiono dwa obiekty murowane, kryte ziemią. Była tam m.in. prochownia. Do obiektu prowadziła droga z mostem zwodzonym. Fortyfikację dostosowano do prowadzenia ognia, generalnie w kierunku portu, z armat oraz broni strzeleckiej.

Gdy w 1806 roku wybuchła wojna prusko-francuska obrońcy twierdzy uznali, że obrona portu jest niewystarczająca. Wykonano dodatkowe fortyfikacje polowe, które realizowano dopiero w marcu  1807 roku. W tym czasie trwało ulepszanie Reduty Bagiennej, choć nie wiadomo, na czym prace te polegały. Wzmiankuje o tym E. Höpfner wskazując, że reduta „nie była gotowa”. Nie wiemy ile armat znajdowało się w fortyfikacji. Zapewne były to co najmniej dwie 12-funtowe armaty, ale wysoce prawdopodobne jest, że było ich więcej, być może także kilka żelaznych, 6-funtowych. Wiemy jednak, że 19 marca reduta była jeszcze nieuzbrojona, a atak nieprzyjaciela spowodował, że niektórzy żołnierze dotarli nawet do Załęża (Maikuhle). Wyparł ich stamtąd kontratak żołnierzy Schilla i zastępcy komendanta twierdzy, Karla von Waldenfelsa. Natomiast kolejny atak w kierunku Załęża, 9 kwietnia, został już odparty przez artylerię Reduty Bagiennej i okolicznych fortyfikacji polowych. 19 maja przydział do obrony Reduty Bagiennej otrzymał 3. batalion muszkieterów von Borckego, którego żołnierze zajęli także front radzikowski (zespół fortyfikacji Geldern) i okoliczne fortyfikacje polowe. Muszkieterzy dzielnie bronili reduty. W nocy z 30 czerwca na 1 lipca, podczas krwawych walk o twierdzę, odparli atak skierowany na jej tyły, wyprowadzony z Zieleniewa na Załęże. Gdy 2 lipca odbywał się ostateczny szturm na wały twierdzy, artyleria Reduty Bagiennej, Szańca Kościelnego i Fortu Ujście powstrzymała postęp żołnierzy nieprzyjaciela. Wojskom oblężniczym nie udało się zdobyć tej fortyfikacji i pozostała ona pod dowództwem pruskim.

Po zakończeniu oblężenia odbudowa fortyfikacji trwała kilkanaście lat, generalnie w okresie 1832-1836. To ostatnia modernizacja Twierdzy Kołobrzeg. W tym czasie po raz kolejny dokonano zmian w obronie portu. Powstał m.in. Szaniec Kleista, Reduta Solna, a Fort Ujście został przebudowany. Zmodernizowano również Redutę Bagienną. Przebudowano mur i pomieszczenia zamykające formalnie lunetę od strony miasta. Zlikwidowano dwa pomieszczenia i zastąpiono je nowymi, na zamknięciu barków, kryjąc ziemią. Przy bramie z mostem zwodzonym powstał nowy budynek, wysunięty za mur od strony miasta i zamknięty półkoliście. Wewnątrz, na wałach, wykonano dwie baterie dla armat 12-funtowych. Na zewnątrz, wykonano nową kamienną i ceglaną podmurówkę.

 

Wraz z likwidacją Twierdzy Kołobrzeg w 1872 roku militarny charakter straciła również Reduta Bagienna. Jak większość fortyfikacji stałych poza wałami głównymi, przetrwała jako atrakcja militarna w powstającym, i coraz bardziej modnym w ówczesnych Niemczech, kurorcie, jakim stawał się Kołobrzeg. Została również nieco przebudowana, m.in. wykonano nasyp prowadzący w kierunku bramy głównej, łącząc obiekt na stałe z lądem.

Po raz kolejny reduta została wykorzystana jako obiekt militarny do czynnej obrony w marcu 1945 roku. Fortyfikację obsadzili niemieccy marynarze przegrupowani z bronionych koszar. Linia, w której skład wchodziła reduta, blokowała posuwanie się Polaków przez trzy dni. Na wyposażeniu żołnierzy było m.in. działko 37 mm. Reduta była najdłużej bronionym miejscem na Wyspie Solnej. Zdobycie jej przypadło batalionowi szkolnemu 6. Dywizji Piechoty. Na podkreślenie zasługuje fakt, że ujęcia z wnętrza reduty możemy zobaczyć w filmie Veita Harlana „Kolberg”, którego premiera odbyła się w styczniu 1945 roku. Propagandowy film III Rzeszy o obronie miasta w 1807 roku zawiera sceny z Ferdinandem von Schillem właśnie w tej fortyfikacji.

Po wojnie reduta w Porcie Jachtowym została zagospodarowana przez żeglarzy na siedzibę Jachtklubu Morskiego Joseph Conrad. Przez pewien czas jego wiceprezesem był, pośmiertnie awansowany na generała, Ryszard Kukliński, kontrowersyjna postać okresu zimnej wojny, szpiegująca na rzecz Amerykanów. Kukliński służył wówczas w Kołobrzegu, tu zdał maturę i tu realizował swoje żeglarskie pasje.

W latach 90-tych w reducie znajdowała się tawerna – popularny obiekt o charakterze rozrywkowo-gastronomicznym. Stan obiektu sukcesywnie się pogarszał, szczególnie w części murów i wału od strony wody. W ostatnich latach los zabytku uległ jednak zmianie. W 2013 roku poddano konserwacji dębowe wrota bramy głównej i drzwi boczne. Zewnętrzna okładzina jest oryginalna, ale część wewnętrzna, ze względu na duże zniszczenia, została wymieniona na nową. Kapitalnego remontu reduta doczekała się w końcu w 2018 roku, dzięki staraniom Artura Lijewskiego, prezesa Zarządu Portu Morskiego w Kołobrzegu, i jego współpracowników. Wykorzystano plany z przebudowy obiektu z XIX wieku i taką formę przywrócono zabytkowi. Prace rozpoczęto od wycinki drzew na wale reduty. Następnie sam wał został niemal doszczętnie rozebrany. Było to bardzo ważne, gdyż trzeba było go zabezpieczyć w widłach Parsęty i Kanału Drzewnego, poprzez zabicie szczelnej ścianki Larsena. To miało chronić wał przed podmywaniem przez wodę, wzburzaną przez jednostki pływające. Wał został następnie odbudowany do pełnej – historycznej wysokości, poprzez naniesienie materiału pochodzącego z bagrowania dna wokół reduty, wraz ze stanowiskami dla dwóch armat 12-funtowych. Całość otoczono pomostem pływającym, szerszym niż poprzedni betonowy, a także stanowiskami do cumowania jachtów. Restauracji poddano także pomieszczenia wewnątrz wału, w tym prochownię z pięknym neogotyckim sklepieniem, a także budynek główny. Wymieniono uszkodzone cegły – konserwacji poddano partie zniszczonego muru, z naciskiem na wierność rekonstruowanych elementów. Wnętrze pomieszczeń zostało osuszone, wyremontowane i zabezpieczone. Aby uchronić część ceglaną zabytku przed wilgocią, nie odtworzono ziemnego przykrycia dachu. Całość oddano do użytku 30 października 2018 roku salwą armatnią, wykonaną przez Kołobrzeskie Bractwo Kurkowe.

Odrestaurowana reduta w 2018 roku, fot. www.tworzymydronem.pl